Co rodzice słyszą: „Olewam wszystko”. „Nie interesują mnie rzeczy, które są dla ciebie ważne”. Co nastolatki naprawdę mówią: „Chciał (a)bym, żebyś częściej pytał (a) mnie o zdanie. Potrzebuję wiedzieć, jak to jest, gdy ktoś traktuje mnie poważnie i bierze mnie pod uwagę. Zapytaj mnie, proszę, co jest ważne w moim
Stwórz jednolity front ze swoim partnerem. Ważne jest, aby oboje byli w równym stopniu odpowiedzialni za oferowanie uczuć i ustalanie granic oraz aby wszystkie obowiązki były dzielone, a układy sprawiedliwe. Naucz się regulować własne emocje. To normalne, że kiedy dziecko preferuje jednego z rodziców, drugi może się źle poczuć.
Zgodnie z nią, jeśli rodzic jest w stanie nietrzeźwym, można nieść pomoc dziecku nawet wbrew jego woli. Czyli na przykład nie wydać dziecka z przedszkola pijanemu rodzicowi. Jeśli policja
Dziecko w wieku 12 lat za punkt honoru stawia sobie usamodzielnienie się i uniezależnienie od otoczenia. W tym kontekście mówi się nawet o kryzysie zaufania do rodziców. Dziecko jest nastawione bojowo, nieposłuszne, krnąbrne i ma wszystko na "nie" (jak dwulatek, ale bez tupania nóżką, lecz z trzaskaniem drzwi swojego pokoju).
Weźmy na przykład sytuację, gdy jeden z rodziców chce wyjechać z dzieckiem na wakacje za granicę, lub dziecko w ramach kolonii lub wycieczki szkolnej chce jechać i zwiedzać inne kraje. Dziecko jednak nie posiada paszportu czy dowodu osobistego do przemieszczania się w ramach Unii Europejskiej.
Rozmawiaj tak, by dziecko miało szansę zadawać pytania. Nie kłam, mów prawdę, jeśli dziecko poprosi o wyjaśnienie. Odpowiedz: „Nie wiem”, jeśli na pytanie rzeczywiście nie znasz odpowiedzi. Powracaj do rozmowy zawsze wtedy, gdy dziecko da sygnał, że znów jest gotowe, np. wykaże zainteresowanie, zacznie pytać.
oxspo. Gdy dzieci ignorują i krzywdzą rodziców przez cały czas, to oznaka tego, że coś jest nie w porządku. Odpowiednie wychowanie od najmłodszych lat to klucz do unikania problemów na późniejszych wiemy, że są rodzice którzy nie zwracają na dzieci uwagi, nie dbają o nie, a nawet robią im krzywdę. Ale zdarza się nie raz i tak, że to dziecko ignoruje i nie szanuje dzieci nie zwracają uwagi na to, co mówią rodzice, problem ten ma wpływ na całą rodzinę. Trzeba jak najszybciej zacząć działać. Gdy dziecko ignoruje i nie szanuje rodziców, daje zły przykład rodzeństwu i problem będzie jedynie narastał, jeżeli nic z nim nie dzieje się, gdy dziecko ignoruje i nie szanuje rodziców?Gdy dziecko ignoruje i nie szanuje rodziców, jego zachowanie zazwyczaj cechuje się co najmniej jedną z następujących oznak: Dziecko nie wykonuje poleceń lub w ogóle nie zwraca na nie uwagi. Ostrzeżenia, groźby i kary nie mają absolutnie żadnego wpływu na zmianę niepożądanego zachowania. Dziecko nie docenia tego, co robią dla niego rodzice. Nie jest wdzięczne za okazywaną dobroć i prezenty. Maluch szuka niezależności – próbuje robić rzeczy, na które nie jest jeszcze gotowy. Odrzuca wszelkie próby pomocy. Bunt, agresja słowna i brak okazywania przywiązania to elementy dnia codziennego. Dlaczego bywa tak, że dziecko ignoruje i nie szanuje rodziców?Jak każde zachowanie dziecka, tak i ignorowanie rodziców może mieć kilka różnych przyczyn. Wiele zależy od charakteru dziecka i jego predyspozycji. Wpływ na to, że dziecko ignoruje i nie szanuje rodziców ma też edukacja i jeśli takie zachowanie skierowane jest jedynie przeciwko jednemu z rodziców, sytuacja jest inna. To oznacza, że dziecko może tłumić negatywne emocje związane z tym właśnie się tak dziać po prostu dlatego, że dziecko woli tego rodzica, z którym spędza więcej czasu. Innym powodem może być trwająca złość na coś, co stało się w przeszłości. Niezależnie od powodu, najlepszym rozwiązaniem jest szczera i spokojna rozmowa z dzieckiem. Wyjaśnienie problemu pomoże go są jednak dzieci, których wychowanie jest prawdziwym wyzwaniem. Maluchy szybko tracą cierpliwość i złoszczą się, są rozpieszczone i mają tendencję do pyskowania. Takie zachowania zazwyczaj są wynikiem problemów społecznych. Nie ma dziecka, które po prostu “jest niegrzeczne” od dzieci stosują mentalną agresję. Krzywdzą rodziców i zadają im ból aby postawić samych siebie w pozycji osoby, która ma władzę. Kiedy taki układ trwa przez dłuższy czas, często zmienia się w syndrom muszą koniecznie skupić się na tym, by ustanowić swój autorytet i korzystać z niego w takich sytuacjach. W innym wypadku dziecko może wejść w wiek dojrzewania z przekonaniem, że ma nad rodzicami władzę. Wtedy problem stanie się bardzo poradzić sobie z tym problemem?Gdy dziecko ignoruje i nie szanuje rodziców, rozwiązanie należy dobrać do jego wieku. Poniżej opisujemy szczegółowo metody radzenia sobie z nieodpowiednim zachowaniem u niemowląt, dzieci pomiędzy drugim a trzecim rokiem życia, oraz u dzieci i dzieci do 2. roku życiaDzieci które nie ukończyły drugiego roku życia nie rozumieją wielu sytuacji. Najlepiej byłoby, gdyby rodzice nie zmuszali ich do niczego, czego maluchy nie chcą robić. Takie mechanizmy mogą jedynie spotęgować niepożądane tego, działaj odwrotnie. Zasyp dziecko oznakami troski, przywiązania, miłości. Dawaj pozytywną motywację i nagrody. Dzięki temu dziecko wypracuje sobie pozytywną relację z szacunkiem i bliskością.“Dzieci które nie okazują szacunku rodzicom stosują mentalną agresję. Krzywdzą rodziców i zadają im ból aby postawić samych siebie w pozycji osoby, która ma władzę. ”Dzieci pomiędzy 2. i 3. rokiem życiaBłąd który wielu rodziców powtarza bardzo często to kłócenie się z dzieckiem tak, jakby było ono osobą dorosłą. Zamiast tego, lepiej jest po prostu trzymać się swoich zasad i poleceń wydanych dziecku. Oczywiście należy egzekwować je z miłością i wyjaśnić, o co ten sposób, dziecko z czasem zrozumie, że wszystko czego wymaga rodzic ma jakiś powód i uzna, że należy tych poleceń przestrzegać. Stanie się tak szczególnie wtedy, gdy dziecko zrozumie wreszcie, że przestrzeganie poleceń rodziców i posłuszeństwo wychodzą mu na dobre i są dla niego i dzieci starszeNatomiast w przypadku starszych dzieci, takich, które chodzą już do przedszkola i szkoły, pomocne może się okazać sprawdzenie zachowania dziecka poza domem. Środowisko szkolne może pomóc Wam jako rodzicom wprowadzać zasady grzecznego zachowania, które następnie dziecko przeniesie do tym etapie życia dziecko jest bardziej świadome swoich czynów i ich konsekwencji. Tak więc techniki wychowawcze używane na tym etapie powinny być oparte o szacunek do rodzica i innych osób, których należy trzeba koniecznie zadbać o wychowanie emocjonalne pociechy. Kluczem jest tu empatia. Dziecko musi uznać, że jego słowa i czyny mogą zranić innych, w tym osoby, które maluch kocha – czyli dziecko ignoruje i nie szanuje rodziców, bez wątpienia trzeba wzmocnić autorytet rodzicielski. Ale nie oznacza to, że musicie być surowymi rodzicami i używać kar. Zdecydowanie nie trzeba także używać przemocy. Zamiast tego, uczcie dziecko codziennie zasad zachowania, dawajcie mu dobry przykład i zapewniajcie tyle uwagi, ile maluch może Cię zainteresować ...
Nikt nie oczekuje, że dorosły będzie miał czelność obrazić dziecko, ale w świecie, w którym żyjemy, wszystko jest możliwe … zwłaszcza jeśli chodzi o konflikty międzyludzkie. Większość rodziców przygotowuje się na czas, kiedy ich dziecko wróci do domu i narzeka na łobuza w szkole lub na placu zabaw, ale rzadko biorą pod uwagę, że łobuz ma różne kształty i rozmiary, a osoba, która obraża Twoje dziecko, może być osobą dorosłą. To, jak radzisz sobie w sytuacji z dorosłym, który obraża Twoje dziecko, jest ważne, ponieważ nauczy je radzić sobie z obelgami innych i pokaże dziecku, że można poradzić sobie z niezręczną sytuacją z wdziękiem i dojrzałością. W tym sensie ważne jest, abyś oprócz bycia dobrym wzorem do naśladowania, wiedział, jak rozwiązać konflikt bez znacznej utraty panowania nad sobą lub zwiększenia gniewu. Z tego powodu udzielimy Ci kilku wskazówek , abyś wiedział, jak postępować w przypadku, gdy osoba dorosła obraziła Twoje dziecko. Porozmawiaj z dorosłym o obrazie Posłuchaj swojego syna Jeśli zniewaga pochodzi od osoby dorosłej, gdy nie było Cię przy Tobie, ważne jest, aby wysłuchać Twojego dziecka i pozwolić mu opowiedzieć Ci o wszystkich faktach. Jest to ta sama metoda, której można użyć, jeśli inne dziecko znęca się nad Twoim dzieckiem. Zbierz fakty o tym, kto jeszcze był obecny , co dokładnie zostało powiedziane i zapytaj, czy Twoje dziecko opowiedziało o zdarzeniu innej osobie dorosłej. Przypomnij dziecku, że zachowanie dorosłego nie jest winą dziecka. Zachowaj spokój Bez względu na to, czy byłeś tam, aby usłyszeć zniewagę, zanim spróbujesz zaradzić sytuacji, powinieneś poświęcić kilka minut, aby się uspokoić . Chociaż może to być trudne, staraj się nie brać zniewagi do siebie, nie reaguj przesadnie i staraj się nie dopuścić, aby przeszłe incydenty z daną osobą dorosłą nadszarpnęły twój osąd. Chociaż odwzajemnienie zniewagi może sprawić, że poczujesz się lepiej na krótką metę, nie nauczy to Twojego dziecka skutecznego sposobu radzenia sobie z łobuzami. Porozmawiaj z dorosłym Kiedy już się uspokoisz na tyle, by pomyśleć o obrazie i sytuacji w rozsądny sposób, czas porozmawiać z dorosłym. Jeśli nie jest to możliwe, na przykład gdy obraźliwy dorosły jest nieznajomym, którego spotykasz na ulicy lub w sklepie, proste „To było niegrzeczne i niepotrzebne” i odejście może być najlepszym sposobem działania. Jeśli dorosły jest kimś, z kim Twoje dziecko będzie się wielokrotnie kontaktować , porozmawiaj z nim o znieważeniu i poznaj perspektywę jego historii, zwłaszcza jeśli nie było Cię w czasie incydentu słownego. Poinformuj dorosłego, że zranił uczucia twojego dziecka, że przeprosiny byłyby słuszne i że chcesz, aby ta sytuacja się więcej nie powtórzyła. Musisz także porozmawiać z dzieckiem Zminimalizuj ekspozycję Jeśli wyzwiska trwają nawet po szczerym związku z drugą osobą dorosłą, ogranicz kontakt dziecka z tyranem. Jeśli dorosły jest nauczycielem szkolnym, członkiem zespołu lub przyjacielem rodziny, zaplanuj z dzieckiem, aby nigdy nie przebywać w tym samym miejscu lub miejscu co dorosły , jeśli to możliwe. Jeśli w szkole zdarzają się wyzwiska, porozmawiaj z administracją, aby chronić swoje dziecko. Tak czy inaczej, musisz również porozmawiać z dzieckiem i powiedzieć mu, że to, co mówią lub myślą inni ludzie, nie ma z nim nic wspólnego. To, że dorosły nie wie, jak kontrolować swoje impulsy, nie jest jego winą i że zniewaga, którą ta osoba powiedziała, to po prostu puste słowa.
zapytał(a) o 16:13 Nie nawidze swoich rodzicow! co mam zrobic? Mam 15 lat i nienawidze swoich rodzicow,moja tata ma 57 lat a mama 52. Tata z mama ciągle przeklinają co drugie slowo,nawet jak cos mowia normalnie,czy smieja sie to musza przeklnac..Jestem w 3 gim i miesiecznie moze dostaje 5 zl..nie no powiem tak jak sie uda..jak trzeba jakie ciuchy kupic..to jest darcie ogromne! mam 2 pary spodni 3 bluzy i troche bluzek! a moja siostra jest wlascicielka Croppa town i house! Mieszkam na wsi rano dzisiaj mama jechala do miasta i powiedzialam jej zeby mi kupila legginsy i jakas tunike bo mam w czwartek dyskoteke..i chcialam raz ladnie jest opisalam zeby kupila czarne i w ogole najlepiej w upsie albo tam byly fajnie..to ona mi kupila mi za 10 na rynku ... takie duze ze ona by sie w nie zmiescila a ona jest wysoka i gruba...a ja mam ona jeszcze mowila ze sa dobre! a kupila nasjansze ..jakie mogly byc..tuniki mi nie kupila nawet zadnej bluzki...ludzie czy ja tak duza wymagan..jeszcze teraz sie wydarli na mnie ze co tylko powiem to mam ze mam za duzo..a tak wcale nie jest ..darli sie ze na kazda dyskoteke by chciala nowa bluzke ..jak ja w tamtym roku na ani jednej dyskotece nie bylam!..mam ich dosc rodzice moich kolezanek zawsze wezma ich na zakupyy..kupia cos fajnego,nawet sami z siebie a moi nigdy..zawsze gdy cos chcemy nawet takiego czego nie mamy potrzedbnego...kolezanki ciagle jeszcza kupuja nowe rzeczy a ja ciagle w tych samych chodze..nawet nie mam jak tych pieniedzy uzbierac bo nigdy nie dotaje kieszonkowego ani cos podobnego czasem do skzoly 1,20..niektore kolezanki wydaja tysiace pieniedzy na jdzenie w sklepiku czyn w barze..ja nigdy jak mam te glupie kilka grodszy..zawsze probuje cos uzbierac..ale tak sie nie da! kasy maja duzo...w senscie wystarczajaco..teraz jeszcze mama sie na mnie wydarla ze jak wezmie jakiegos patyka tak mi wleje..bo ja jej powiedzialam ze sa niedobre..to ona sie zaczela drzyc na mnie...w ogole mnie nie rozumie..ze dziewczyna w tym wieku.. potrzebuje wiecej..pieniedzy..wiesz to ze mnie rodzila..to jej sprawa..nawet niechcaialbym sie urodzic wszyscy z mojej rodziny smieja sie ze mnia drwia mowia ze jestem smieciem\1 Wy ludzie myslicie ze zmyslam! jaki mam miec szacune,jak oni nie maja szacunku dla mnie?!ja nie postepuje tak z nimi! nawet sie nie odezwe jestm cicha jak mysz! nie bylo dnia zeby sie nie klocili..chodze po katach ..jak jakas niewiem..rycze ze to jest normalne?chandler poucz sie polskiego..a ty szacunku dla innych ludzi..! a moze jestem dyzlektykiem..co nie wolno?!ALE MAM SIOSTRE STARSZA O ROK! JEJ KUPUJA WSZYSTKO,SLUCHAJA JEJ ONA MA 9 PAR SPODNI A JA 2! ITD... JA TYLKO COS POWIEM TO OD RAZU SIE DRA NA MNIE ...A JAK ONA TO NIC.. NIEROZUMIECIE ZEMNIOE TO PSYCHICZNIE WYKANCZA!chandler bo ty jestes madrzejszy od wszystkich naukowcow..aha rozumiemchandler jesli tak uwazasz..hmm widzisz kazdy ma swoje zdanie...a widze ze ty tez nie nalezysz do tych madrych...wiesz wywnioskowalam to po twoich wulgarnych odpowiedziach..tak na przyszlosc nie wyzywaj sie na ludziach z internetu...najlepiej w poduszke :]Dziwnie sie zachowujesz..uwazasz sie za Bog wie kogo...a piszesz jak skonczony idiota[ przepraszam ale musialam uzyc tego slowa,zastanow sie chlopie nas swoim zachowaniem!]chandler przezyles jakas traume z dziecinstwa czy co? z bidula jestes? czy co ze tak piszesz? Ciekawe jak by na ciebie twoi rodzice mowili o tak..zeby sie wyzyc [CENZURA] matol,[CENZURA] suka...czy bys sie cieszyl z tego?! Ostatnia data uzupełnienia pytania: 2010-10-06 16:36:03 Odpowiedzi blocked odpowiedział(a) o 16:44 Na twoim miejscu poszłabym do psychologa.. opowiedziałabym mu cala twoja sytuacje.. on by ci poradził co masz zrobic... idź najlepiej do psychologa szkolnego.. miej do niego zaufanie. ;) Pozdrawiam. ;-* I życzę powiedzenia. ^^ ... Ja mam 12 lat ale może porozmawiaj z siostrą ? Powinna coś poradzić lub na spokojnie z mamą powiedz jej żę masz dość tego ci tego ja mam troche inaczej . Wielkie współczucie ... Ja to bym chyba uciekła .. ale to twój do m. poczekaj jeszcze te 3 lata. blocked odpowiedział(a) o 16:17 zaszantażuj nei wiem ucieknij raz z domu i niech zobaczą jak cb naprawdę traktowali. ;] xxlovexx odpowiedział(a) o 16:16 sysiia. odpowiedział(a) o 16:18 eeej. nie martw się. ;-* ja mam gorzej ;. No nie jestem pewna co do tej ucieczk no bo co zanjdą cię zamiast się ucieszyć to zaczną wrzeszczeć i będzie tylko wpier* będzie . Radze ci iść do psychologa szkolnego ja też nie nawidze swoich rodziców kiedyś było tak fanie a teraz zmienili się strasznie a najgorzej z mamą a cała moja rodzina uważa że jetem leniem przez to że moja kuzynka cały czas pomaga bo ma młodszego rodzeństwa i porównują mnie do niej a uczy się gorzej odemnie ja mam same 5 i na razie tylko 1 pałe już przecież im pomagam cały czas ale to zawsze jest źle alb za mało jeszcze bardziej mnie zniechęcają do tez chandler to kończony idiota blocked odpowiedział(a) o 21:22 ucieknij z domu na jakiś czas. «ℓα∂у» odpowiedział(a) o 17:36 bardzo cie przepraszam ale nie moge pomocjestes naprawde biednatak mi ciebie teraz szkodawiem jak sie czujeszjak to czytalam poprostu sie prawie poplakalamnaprawde bardzo wspolczujei jeszcze raz przepraszam ze nie poboglama tymi co ci brzydko pisza sie nie przejmuj bo oni nie wiedza jak ty sie naprawde czujeszpowodzenia wielkiego życze Moi Rodzice tez sie tak zachowuja,!Mam ich kompletnie dosyc ..Teraz planuje ucieczke z domu ..Rozumiem cie ;) nie uciekaj z domu, bo Ci się jeszcze bardziej dostanie, nie przejmuj się Twoimi '' rodzicami '' powtarzaj sobie że jeszcze tylko 3 lata i w domu Cię nie będzie jak chcesz zarobić to możesz sprzedać swoje zabawki (jak masz jeszcze) tą kasę co dostajesz to sobie odkładaj i gdy Ci się trochę uzbiera np. 5 zł możesz iść wydać w sklepach z odzieżą używaną, w tych sklepach są rzeczy niedrogie i nawet modne WSPÓŁCZUJĘ powodzenia suzan26 odpowiedział(a) o 21:19 mam bardzo podobnie tylko mama jest kochana a gaga na nią krzyczy i przeklina blocked odpowiedział(a) o 16:17 jqb odpowiedział(a) o 16:25 do sadu idz;D i pozbaw ich wladzy rodzicielskieja tak na serio rodzicow kochac nie musisz ale szanowac powinnas:)sa ten alternatywne formy zdobycia pieniedzy, mala podpowiedz- sloneczko i te sprawy;D Puciola1 odpowiedział(a) o 08:37 Hmmm... Może znajdź np. Roznoszenie ulotek albo pracować w lodziarni. Możesz też porozmawiać z najbardziej ufaną osobą przez cb. Może masz chłopaka jeśli mu ufasz to pogadaj z nim albo z siostra a może siostra dała by ci jakiś ciuch gdyby był na nią za mały czy coś. Kurcze nwm co Ci poradzic bidulko ja mam teraz 13 lat poszlam do gim teraz i mam 3 pary spodni nie dlatego ze babcia nie chce mi kupic (mieszkam z babcia) Tylko nie ma czasem jak ... (pieniadze,czas) Sama mialam z mamą tak ze bilam sie o karzdy grosz a jak cos sie nie spodobalo ze potrzebowalam bluzki to bylam bita ;/ ale to minelo jestem z kochana babcia szkoda mi Cie bo wiem co przezywasz ale nwm co poradzic :/ glowa do gory mozesz ewentualnie rajstopki i na nie rybaczki (zima) Ehhhh... Znam ten ból... Mam trochę inaczej matka jest jeszcze ale ojca nie na widzę mam go dość jest totalnym samolubem i sknerą! JAK uważa że jestem "Uzależnionym Grubasem" to ja mam go może kochać?! i tak on jest sam strasznie gruby i tępy ! Sorka ważę ok. 70kg a mam 168cm w szkole mam 4,5 (czasami 3 się zdarzy) a jak ja zobaczyłem jego stare świadectwo to NO COMMEND w tygodniu siedzę ok 1-2 godz. dziennie a w sobotę dłużej on jest tylko w weekendy w domu (to +) ale mam cały weekend zmarnowany ! jak mam ochotę wypocząć w weekend to mnie wyzywa za to że śpię do 10 lub nie chce mi się czegoś zrobić ! Co miesiąc wydają a bzdury pieniądze p 450zł na jakiś zestaw mebli ogrodowych ([CENZURA] z plastiku i metalu) a jak ja 3 lata proszę o coś powyżej np. 300zł to... "Po co ci to?! , itp! ja też bym mógł zadać takie pytania np. po co ci alkohol? po co ci laptop za tys? (kupił lapka i internet pobawił się nim miesiąc i mu się znudził ale nie pozwala tykać ani internetu ani laptopa ! dlaczego? bo jest SKNERĄ) Nie chcę się już rozpisywać bo to mnie dobija... Spróbuj ich zrozumieć może pożycz od siostry ciuchy ? I piszesz tylko że nie nawidzisz rodziców bo ci nie kupują ubrań smutne .Tylko to się dla ciebie liczy ? I możesz też z nimi spokojnie pogadać czy .A tak szczerzę powinnaś też zacząć ich sanować i rozumieć że nie mają milionów i nie stać ich aby na każdą dyskotekę coś nowego kupić możesz coś przerobić . mam pytanie czy ktoś cię lubi z kl?zadzwoni do takiego specjalisty nrtel znajdziesz w necie , ale on ci pomorzę a twoi rodzice pożałują milvana odpowiedział(a) o 13:19 Ja mam dużo ubrań ale nie mam nowych blocked odpowiedział(a) o 22:29 niwiem kocaj ja i placz czesto Uważasz, że ktoś się myli? lub
24 lipca 2017 Spis treści1 Jak rozmawiać i postępować z nastolatkiem? Jak rozmawiać i postępować z agresywnym nastolatkiem? Jak pomóc agresywnemu nastolatkowi?2 Czym jest agresja?3 Przyczyny zachowań Trudny okres Negatywne emocje a zachowania Czynniki utrudniające prawidłowy proces dojrzewania4 Sprzeczności współczesnego świata generatorem agresji5 Rola rodziców i znaczenie stylu wychowania6 Jak „leczyć” agresję nastolatków wobec rodziców? „Zagubione dzieci, zagubieni rodzice, w chaosie przyśpieszonego tempa rozwoju cywilizacyjnego” Artykuł jest próbą przybliżenia rodzicom istoty problemu zachowań agresywnych dzieci i młodzieży. Być może będzie pomocny w znalezieniu odpowiedzi na często stawiane pytania przez rodziców: Jak rozmawiać i postępować z nastolatkiem? Jak rozmawiać i postępować z agresywnym nastolatkiem? Jak pomóc agresywnemu nastolatkowi? Nie ma uniwersalnych odpowiedzi na powyższe dylematy rodziców, ponieważ każda rodzina i każde dziecko wymaga odrębnego spojrzenia na przyczyny nasilonych i uciążliwych zachowań agresywnych u dzieci i młodzieży. Doświadczenie pokazuje, że jedynie skuteczne jest podejście zindywidualizowane, traktowanie każdego przypadku, jako problemu o jednostkowej charakterystyce i specyfice. Problemy w rodzinie, w tym nasilone agresywne zachowania dzieci, zawsze mają swoje głębokie uwarunkowania w etiologii i historii rodziny, w dynamice jej rozwoju, w wytworzonej przez nią własnej, niepowtarzalnej kulturze i wzorcach funkcjonowania oraz cechach osobowościowych poszczególnych jej członków. Właśnie te czynniki – równocześnie z analizą postaw i zachowań samych dzieci i rodziców oraz stylu rodzicielskiego – muszą być uwzględnione w wypracowaniu i realizacji optymalnych sposobów zindywidualizowanego postępowania w przypadku wystąpienia pozanormatywnych, agresywnych zachowań dzieci i młodzieży wobec rodziców, wychowawców, czy rówieśników. Czym jest agresja? Agresja jest najczęściej definiowana, jako działania mające na celu wyrządzenie krzywdy komuś, spowodowanie straty lub wywołanie bólu. Może przejawiać się w formie słownej lub fizycznej. Agresja może być działaniem skierowanym na innych, zwierzęta lub rzeczy, a nawet na siebie (autoagresja). Jest sposobem na rozładowanie frustracji i negatywnych emocji, może być sposobem na wymuszanie uległości, podporządkowanie sobie kogoś, pozwala na uzyskanie dominacji. W rozwoju dzieci i młodzieży nasilenie agresywnych zachowań obserwuje się w okresie adolescencji – od 12 do 16 roku życia, szczególnie w pierwszym jej okresie. Wówczas najbardziej nasila się tendencja do odrzucania proponowanego przez dorosłych porządku świata, co w połączeniu z ciągłym brakiem dojrzałych umiejętności psychospołecznych stanowi przyczynę nasilonych zachowań agresywnych nastolatków. Zachowania agresywne pojawiają się również u dzieci przed 10 rokiem życia. Nasilenie tych zachowań w dużej mierze zależy nie tylko od indywidualnych cech, ale również czynników środowiskowych, związanych z uwarunkowaniami rodzinnymi, szkolnymi czy rówieśniczym. Oto typowe rodzaje agresji: agresja słowna – wyzywanie i przezywanie agresja fizyczna – pobicie kolegów, bójki i napaści fizyczne autoagresja – samouszkodzenia zachowania wymuszające pieniądze, dobra materialne oraz dewastacja, np. niszczenie rzeczy należących do innych, czy niszczenie mienia szkoły. robienie krzywdy z użyciem telefonu komórkowego czy Internetu. Należy odnotować niepokojący wzrost poziomu autoagresji – samouszkodzeń, szczególnie wśród dziewcząt. Nasilone zachowania agresywne mogą być diagnozowane, jako zaburzenia zachowania, które cechują zachowania agresywne prowadzące do fizycznego zagrożenia dla innych, osób lub zwierząt, uszkodzenia przedmiotów, naruszania własności, oszustwa i kradzieże oraz poważnego pogwałcania zasad i norm społecznych. Mogą być diagnozowane, jako zachowania opozycyjno-buntownicze, które cechuje negatywistyczny wzorzec zachowania, nieposłuszeństwo, opór i wrogość wobec rodziców i autorytetów. Zachowania agresywne mogą być objawem poważnych zaburzeń psychicznych np. depresji młodzieńczej. Problem agresji i opresyjnych zachowań dzieci i nastolatków staje się w obecnej codzienności coraz większym i powszechnym wyzwaniem dla dorosłych Dzisiejszy świat to przede wszystkim dynamiczny postęp technologiczny, który wymusza rywalizacyjność, konkurencyjność, prowokuje stałe poczucie zagrożenia i niepewności, stany frustracji, burzy przyjazne relacje społeczne, które często stają się obojętne bądź, co gorsza agresywne i wrogie. Problemy funkcjonowania w świecie zewnętrznym, w szkole, czy miejscu pracy mają oczywiście swoje przełożenie na relacje w rodzinie, które przestają być oazą poczucia bezpieczeństwa, wsparcia i akceptacji. Wydaje się, paradoksalnie, że jedynym stałym elementem dzisiejszej rzeczywistości jest zmiana, która wymusza nieustające procesy adaptacyjne, które są związane z przeżywaniem lęku, napięcia, niepokoju, permanentnego poczucia zagrożenia dotyczącego naszego poziomu egzystencji finansowej i społecznej. To wszystko musi prowokować nasilenie zachowań agresywnych w relacjach społecznych i zdecydowanie zwiększa ryzyko doświadczania różnego rodzaju zaburzeń psychicznych. Można zaryzykować tezę, że dziś trud istnienia jest relatywnie większy, niż w wiekach poprzednich pomimo ogromnych udogodnień cywilizacyjnych. Umyka naszej uwadze to, że presji są poddawane również nasze dzieci, co jest szczególnie niekorzystne dla ich rozwoju i prawidłowego funkcjonowania w życiu dorosłym. Rywalizacja i konkurencyjność, kult sukcesu pojawiają się już na poziomie przedszkola. Od przedszkola dziecko ma się ścigać, konkurować, pokonywać i eliminować. Wszechobecny kult indywidualnego sukcesu pobudza specyficzne cechy osobowościowe dzieci, często egocentryzm i narcyzm, nadmierny perfekcjonizm oraz postrzeganie innych w kategorii potencjalnego konkurenta i wroga, bądź – z drugiej strony – prowokuje postawy wycofania, rezygnacyjne, poczucie osamotnienia, nieudacznictwa i niskiej samooceny. Dość często rodzice z powodu lęku i w obawie o przyszłość swoich dzieci, stawiają poprzeczkę swoich ambicji wobec dziecka powyżej jego możliwości. Problemem nie do udźwignięcia przez wiele dzieci jest przymus osiągania szkolnych sukcesów. Problem ten pojawia się już w gimnazjum, gdy materiał do opanowania jest znaczny, a presja sukcesu rośnie. W liceum to szaleństwo narasta, któremu towarzyszy przekaz, że jeśli nie będziesz dobry, nie skończysz studiów (i to nie jednych), to wylądujesz na życiowym śmietniku. W tym kontekście agresja nastolatków wobec rodziców staje się naturalnym sposobem rozładowania frustracji, przeżywanego nieustannie niepokoju i lęku. Miłość rodziców do dzieci staje się obsesyjnym lękiem o ich przyszłość. Lęk przeżywany przez rodziców generuje nieustanny nacisk i presję na dzieci, często nieadekwatterapną do ich możliwości i potencjału intelektualnego, emocjonalnego i społecznego. Z kolei życie w tak przewlekłym, permanentnym stresie musi prowokować i nasilać wybuchy agresji, zachowania buntownicze u dzieci i nastolatków, a także samouszkodzenia i poważne zaburzenia psychiczne, takie jak np. stany depresyjne, lękowe i myśli samobójcze. W rezultacie nie tylko wzrasta liczba zachowań problemowych, ale również zmienia się i powiększa ich spektrum, wzmacnia się ich brutalizacja, przy jednocześnie obniżającej się granicy wieku ich występowania. Niepokój budzi u dzieci i młodzieży emocjonalna oziębłość, brak poczucia winy i wysoki poziom tolerancji dla własnych antyspołecznych zachowań oraz brak odpowiedzialności za własne zachowanie. O ile jeszcze nie tak dawno zachowania agresywne i negatywne były przypisywane młodzieży z niższych warstw społecznych, z marginesu społecznego i dziedziczoną patologią społeczną, to dzisiaj dotyczą wszystkich warstw społecznych. Wzrost agresywności jest obserwowany zarówno wśród dziewcząt jak i chłopców, a wskaźnik przestępczości dziewcząt podwoił się w ostatnich latach. Niewątpliwie agresja młodego pokolenia jest problemem bardzo złożonym, wymagającym wielopłaszczyznowych i kompleksowych działań społecznych, ponieważ osadzenie tego zjawiska należy rozpatrywać w kontekście społeczno-kulturowym, który wyznacza warunki socjalizacji dzieci i młodzieży, a zapobieganie nasilonym zachowaniem agresywnym u młodego pokolenia powinno być równorzędne z eliminowaniem agresji w szeroko pojętym życiu społecznym. Obecny świat, w którym agresja wobec innych zdaje się być uprawniona i usprawiedliwiona stwarza warunki do kształtowania osobowości agresywnej, prowokuje nasilenie zachowań negatywistycznych, wrogich, opozycyjnych i wymuszających. Rodzice uważają, że dziecko powinno się przede wszystkim dobrze uczyć. A to nieprawda! Dziecko przede wszystkim powinno się harmonijnie rozwijać Niestety, dość trudno wytłumaczyć rodzicom w dobie silnej konkurencyjności, że sukces szkolny nie jest najważniejszy. Presja na wyniki, koncentracja na nieustannym osiąganiu sukcesów, w najlepszym razie „wyprodukuje” agresywnych frustratów, a w najgorszym doprowadzi do problemów ze zdrowiem psychicznym i zaburzeń psychicznych. Warto w tym miejscu wspomnieć, że nie bez powodu dramatycznie wzrasta liczba dzieci w coraz młodszym wieku, która podejmują próby samobójcze i samookaleczania. Co roku w Polsce popełnia samobójstwo około 300 osób w wieku 16 – 19 lat. Niedojrzałość, brak mechanizmów odpornościowych i umiejętności konstruktywnego rozwiązywania problemów i konfliktów, wszystko to powoduje, że dzieci są całkowicie bezbronne i bezradne wobec napierających wyzwań rzeczywistości już od wczesnych lat szkolnych. Pośpiech życia rodziców, często brak poczucia bezpieczeństwa, związany z utrzymaniem pracy zawodowej i stabilizacji ekonomicznej, nieustanna praca i życie w ciągłym napięciu, zagubienie w pełnieniu ról rodzicielskich i brak często konsekwencji w trzymaniu dyscypliny wychowawczej, zasad i norm, brak spójnego systemu rodzicielskiego i rekompensowanie dziecku braku głębszego zainteresowania, niekończącymi się zakupami i spełnianiem „zachcianek” generuje problemy wychowawcze z dziećmi. Niebezpiecznie wzrastająca agresywność zachowań nastolatków, ich brutalizacja, nawet objawy przemocy dzieci wobec rodziców i odwrotnie, oraz nasilone tendencje zachorowalności na zaburzenia psychiczne wśród dzieci i młodzieży są głęboko osadzone w sprzecznościach i niebywałym tempie zmian, którym poddawane są współczesne społeczeństwa i rodziny. Bezradni są rodzice i nauczyciele, ale również bezradne i zagubione są dzieci. Przyczyny zachowań agresywnych Zrozumienie przyczyn zachowań agresywnych u dzieci i adolescentów należy rozpatrywać z perspektywy specyfiki procesu dojrzewania emocjonalnego, który w normatywny sposób nasila tendencje do występowania zachowań agresywnych, postaw buntu i oporu. Trudny okres adolescencji Adolescencja to faza rozwojowa, w której proces dojrzewania emocjonalnego, czyli rozwój emocjonalno-społeczny nastolatków, jest podstawowym zadaniem tego okresu, który powinien zakończyć się procesem indywidualizacji i separacji. Tym samym intensywność zachowań negatywnych, buntowniczych i opozycyjnych, nawet o charakterze wzmożonej agresywności wpisany jest w specyfikę tego okresu. Alarmujące stają się dopiero ponad normatywne przejawy tych zachowań. Proces dojrzewania emocjonalnego polega przede wszystkim na osiąganiu równowagi pomiędzy przeżywaniem emocji negatywnych i pozytywnych, na rozumieniu swoich stanów emocjonalnych, kontrolowaniu emocji i rozumieniu motywów swojego postępowania. Innymi słowy okres adolescencji to stopniowy rozwój świadomości samego siebie (samoświadomości) i samokontroli. Wśród cech charakterystycznych dla dzieci agresywnych wymienia się niski poziom kontroli emocjonalnej i brak umiejętności radzenia sobie ze stresem w sposób konstruktywny, co prowadzi do przeżywania złości, zachowań wrogich i agresywnych. Dzieci nie potrafią zrozumieć przeżywanych swoich stanów emocjonalnych, zwłaszcza negatywnych emocji, tym bardziej nie potrafią wyrażać ich w sposób akceptowany społecznie. Niezdolność do kontrolowania emocji przez dzieci i zachowania agresywne są ze sobą bezpośrednio powiązane. Emocje są wyrażane zazwyczaj w sposób impulsywny i gwałtowny, gdyż dzieci nie uświadamiają ich sobie w momencie, gdy je przeżywają, towarzyszy im raczej stan „burzy emocji”. Zanim je rozpoznają dochodzi do niekontrolowanych zachowań, często agresywnych. Dzieciom brakuje umiejętności leżących u podstaw samokontroli, czyli umiejętność rozpoznawania i nazywania własnych i cudzych emocji. Ponadto dziecko musi uzmysłowić sobie obowiązujące zasady postępowania w określonej sytuacji, które są akceptowane społecznie. W prawidłowo przebiegającym procesie rozwojowym, dopiero w okresie szkolnym po 10 – 12 roku życia dzieci zaczynają się orientować, rozumieć i być świadomym swoich stanów emocjonalnych, dostrzegać związek pomiędzy przeżywanymi stanami emocjonalnymi a sytuacjami, które je powodują i ich konsekwencjami w postaci różnych zachowań, do których prowadzą. Stają się również świadome i sprawniej odczytują emocje i motywy działania innych. Uczą się wyrażania negatywnych stanów emocjonalnych w formie akceptowanej społecznie. Bywa, że proces tego ważnego zadania rozwojowego z wielu przyczyn staje się zaburzony i/lub opóźniony. Negatywne emocje a zachowania agresywne W kontekście nasilonych zachowań agresywnych należy podkreślić znaczenie przeżywania negatywnych emocji, w tym przede wszystkim gniewu, który jest naturalną reakcją na niezadowolenie, frustrację i stres. Nie mamy świadomości, że dzieci dużo częściej przeżywają stresogenne sytuacje niż dorosły, które są związane z ciągłymi zmianami wynikającymi z zadań rozwojowych, konfliktów w rodzinie, w szkole, z nauczycielami i rówieśnikami, z trudnościami w nauce. Dzieci muszą w większym stopniu niż dorośli akceptować rzeczy, które są bardziej zależne od innych, niż od nich samych, co w naturalny sposób jest potencjalnym źródłem niezadowolenia i negatywnych emocji. Skutkiem braku dojrzałych umiejętności opanowywania stresu jest nasilone przeżywanie frustracji, złości i gniewu, a których konsekwencją są zachowania opozycyjne, buntownicze i agresywne. Jednak, jak pokazują badania dotyczące efektywności stosowania terapeutycznych technik opanowania gniewu, dzieci są zdolne do wypracowania umiejętności radzenia sobie z gniewem i ograniczania jego przeżywania, kontrolowania swojego zachowania. Wiadomo, że w okresie adolescencji proces kształtowania się dojrzałej struktury osobowości skutkuje w sposób naturalny zachowaniami labilnymi, nieprzewidywalnymi i nawet ekstremalnie opozycyjnymi, które w innych okresach życia nawet mogłyby być interpretowane, jako oznaka zaburzeń psychicznych. Należy jednak pamiętać, że zachowania buntownicze, paradoksalnie pełnią pozytywną funkcję, umożliwiają nastolatkom przejmowanie kontroli nad kolejnymi obszarami własnego życia i podkreślanie własnej indywidualności, zdobywanie niezależności. Nieradzenie sobie ze stresogennymi czynnikami, które przejawia się agresywnym zachowaniem, samouszkodzeniem, przemocą, zachowaniami ryzykownymi – nadużywaniem alkoholu i narkotyków, przedwczesną inicjacją seksualną, a nawet próbami samobójczymi, których nasilenie jest alarmujące, może być sposobem „wołania o pomoc”. Czynniki utrudniające prawidłowy proces dojrzewania Badania zwracają uwagę na wzrost czynników utrudniających prawidłowy proces dojrzewania, który przejawia się: wzrostem poziomu agresywności wśród dzieci i nastolatków, również takich, które kwalifikują się, jako przekroczenie prawa, wczesną inicjacją picia alkoholu, nadużywaniem substancji psychoaktywnych, wczesną inicjacją seksualną, oraz alarmującymi wskaźnikami zachorowań na zaburzenia psychiczne, szczególnie depresji wśród młodzieży. Teorie psychologiczne, w szczególności psychologia pozytywna podkreśla, że wspólnym czynnikiem społeczno-kulturowym prowokującym nasilone tendencje do zachowań agresywnych i który ma znaczący wpływ na generowanie zaburzeń rozwojowych jest „zanik wspólnotowości” oraz nadmierny indywidualizm cechujący konsumpcjonistyczną i hedonistyczną wizję współczesnego świata. Generuje to poczucie beznadziejności, osamotnienia i braku wsparcia, przy pozornym poczuciu własnej wartości, a agresja staje się mechanizmem obronnym dla młodych ludzi w najtrudniejszych normatywnie okresach rozwojowych. Kultura indywidualistyczna i propagowana „wszechpotencjalność” młodego pokolenia, jednocześnie spadek znaczenia autorytetów i w efekcie wysoki poziom poczucia osamotnienia powoduje, że młodzież przeżywa nieustannie wiele negatywnych emocji, które wyraźnie wykraczają poza normatywny charakter, np. przygnębienie, nieustanne zmęczenie, bezradność i rozdrażnienie. Wyniki badań z krajów Europy zachodniej zwracają uwagę na to, że choć, na co dzień jesteśmy pozornie otoczeni ogromną siecią kontaktów, a na Facebooku nieustannie przybywa nowych znajomych, to czujemy się coraz bardziej osamotnieni. Z jednej strony z badań europejskich wynika, że nasze zdrowie i długowieczność oraz poczucie szczęśliwości zależy od bliskich relacji i spełnienia w życiu rodzinnym, a nie np. od dobrobytu czy uprawiania sportu i diety, z drugiej strony, alarmujące dane badań podkreślają, że 25 % ankietowanych z nikim nie czuje więzi emocjonalnej. Inne badania przeprowadzone na nastolatkach dowodzą, że na łagodzenie skutków stresu ma zdecydowany wpływ bezpośredni kontakt (np. pocieszanie przez matkę po wystąpieniu stresogennego wydarzenia spowodowało obniżenie poziomu kortyzolu – hormonu powiązanego z wystąpieniem stresu). Inna forma pocieszenia, np. za pośrednictwem SMS, nie przyniosła żadnego skutku. Tak, więc kontakt online, choć jest nieustanny w obecnych czasach nie może w żaden sposób zastąpić bezpośrednich relacji, które mają dobroczynny wpływ na kondycję psychiczną, a tym samym ogólne zdrowie. Interakcje społeczne są pochodną umiejętności nawiązywania i podtrzymywania kontaktów. Jeśli umiejętności te przychodzą z trudem dziecku, które jest introwertyczne, nieśmiałe, lękliwe to wpada w poważne tarapaty życiowe, ponieważ jego społeczne relacje online staną się niebezpiecznym, dla jakości życia zamiennikiem, a w efekcie jego izolacja i życie w odosobnieniu, poczucie osamotnienia, będzie się pogłębiać, prowokując zagrażające stany dla zdrowia psychicznego. Badania, bowiem pokazują, że im więcej czasu nastolatek spędza w Internecie, tym bardziej czuje się nieszczęśliwy. Jednocześnie brak prawdziwych relacji i więzi społecznej, poczucia przynależności prowokuje irracjonalne myślenie u nastolatków, życie w świecie wirtualnym zniekształca widzenie świata takim, jakim jest w rzeczywistości. Siedzenie dziecka w domu, przy Internecie usypia czujność rodziców, ponieważ w ich przekonaniu, jest bezpieczniejsze niż gdyby przebywał z rówieśnikami poza domem. Stwierdzono w badaniach gimnazjalistów, że im więcej czasu uczniowie spędzają na oglądaniu telewizji i przy komputerze, w Internecie, tym wyższe są wskaźniki agresji. Warto podkreślić, że spędzany wspólny czas rodzinnie na rozmowach, przy wspólnym posiłku ma większe znaczenie dla zdrowia niż to, co jemy (np. obniża ryzyko wystąpienia zaburzeń odżywiania u dzieci, nadużywania narkotyków czy depresji). Zwracają uwagę badania przeprowadzone wśród uczniów szkół gimnazjalnych wskazujące na pozytywną korelację nasilonych zachowań agresywnych u uczniów z brakiem poczucia bezpieczeństwa w szkole. Zauważono również związek nasilonej agresji i gorszego samopoczucia psychicznego (nasilonych cech depresyjnych, poczucia osamotnienia) u uczniów szkół gimnazjalnych. Najwięcej agresji przejawiają uczniowie z niepowodzeniami szkolnymi, ze średnią ocen poniżej 3,0. Można przypuszczać, że frustracja i stres spowodowane gorszymi wynikami w nauce i brak sukcesów są odreagowywane w agresywnych atakach. Analiza zachowań agresywnych w odniesieniu do uczniów szkół gimnazjalnych wskazuje, że są one najbardziej nasilone wśród uczniów drugorocznych. Wyniki badań zwracają również uwagę na to, że nasilone zachowania agresywne występują u uczniów gimnazjum w grupie, dla której rodzice i nauczyciele nie są autorytetami. Sprzeczności współczesnego świata generatorem agresji Wydaje się, że obecną wizję świata cechuje z jednej strony ogrom możliwości, a z drugiej, że jest to świat oparty na regułach ekonomicznych i kulcie pieniądza, a tym samym brutalny i okrutny, bowiem permanentną jego cechą jest rywalizowanie i dążenie do sukcesu, w którym nieustannie trwa „wyścig szczurów” i proces selekcji na wygranych i przegranych. Smugą cienia takiej codzienność świata jest wrogość i agresywność, podejrzliwość i nieufność w relacjach społecznych, a w efekcie wysoki poziom frustracji, lęku i obaw, poczucie osamotnienia, które to z kolei prowokują stany depresyjne bądź regułą zamkniętego koła wzmagają agresywność. W obecnym świecie globalizacji, do zjawisk poważnie zakłócających rozwój dojrzewania emocjonalnego dzieci i młodzieży, a tym samym prowokujących zachowania agresywne, badacze zaliczają: Znaczącą dysproporcję i rozbieżność pomiędzy inteligencją, wiedzą i wykształceniem a poziomem rozwoju emocjonalnego u młodej osoby. Rozbieżność ta jest już obserwowana w okresie dzieciństwa, gdy dzieci zaskakują nas słownictwem, formułowaniem zdań i poglądów, prezentowaną wiedzą faktograficzną. To prowokuje u dorosłych przecenianie ich dojrzałości emocjonalnej i robienie z nich partnerów i powierników. Rozwój intelektualny nie jest tożsamy z dojrzałością emocjonalną. Modę na ekstremalne doznania, przekraczanie granic niebezpiecznych dla zdrowia i życia, oraz zdrowia psychicznego, jest cechą współczesnego świata. Zniesienie przez dorosłych, rodziców i szkołę wielu ograniczeń i wymagań, powiększenie sfery wolności młodych ludzi, zwiększyło możliwość szybkiego zdobywania niedostępnych do tej pory doświadczeń. Eksperymenty z narkotykami i alkoholem, wczesna inicjacja seksualna, ryzykowna jazda motoryzacyjna, wyścigi i popisy, ale również różne formy przemocy, stają się sposobem na kreowanie siebie. Skutkiem tych intensywnych doznań, jest szukanie kolejnych, coraz bardziej ekstremalnych przeżyć, eksperymentowanie z życiem, a w rezultacie okazuje się, że wszystkie te doznania, nie chronią przed pustką emocjonalną, przeżywaniem nudy i poczucia beznadziejności, prowadzą do rozczarowania, przygnębienia i niechęci do życia. Hedonistyczny i konsumpcyjny stosunek do życia, którego mottem jest to, że nie ciężka praca nad sobą, ale odpowiednie sprzedanie siebie jest źródłem sukcesów życiowych. Powszechnie propagowane zjawisko „wszechpotencjalności” młodych ludzi, które daje pozorną iluzję łatwego i szybkiego samorozwoju i zaspakajania własnych potrzeb. Umyka uwadze to, że osiągnięcie wyznaczonych celów wymaga systematycznej nauki i pracy, zdolności i talentów, oraz wielu innych predyspozycji, a często także wsparcia najbliższych. Rola rodziców i znaczenie stylu wychowania Wszyscy badacze są zgodni, że rola rodziców i styl sprawowania władzy rodzicielskiej, jest najważniejszym czynnikiem dla prawidłowo przebiegającego procesu rozwoju społeczno-emocjonalnego dziecka, procesów indywidualizacji-separacji i ostatecznie uzyskanie poczucia własnej tożsamości. Środowisko rodzinne jest ważne dla procesu rozwoju emocjonalnego, moralnego, poznawczego i społecznego. Tak więc zadania rozwojowe w okresie dorastania dotyczą również relacji z rodzicami i polegają na osiąganiu emocjonalnej niezależności od rodziców i poszerzaniu własnej autonomii, a silna zależność emocjonalna od rodziców, czy próba blokowania tendencji separacyjnych staje się powodem frustracji i może dochodzić do wzrostu napięć, konfliktowości, zachowań buntowniczych i eskalacji agresji. Analizując znaczenie rodziny w kontekście tendencji dziecka do reagowania agresją, podkreśla się znaczenie klimatu rodziny, struktury rodziny, rodzaj relacji pomiędzy poszczególnymi członkami rodziny, a także niewłaściwe postawy rodzicielskie. Do istotnych czynników rodzinnych prowokujących nasilone zachowania agresywne u dziecka należą brak/rozpad więzi emocjonalnej dorastających dzieci z rodzicami oraz obecność w rodzinie osoby agresywnej, a także występowanie zjawiska przemocy w rodzinie. Do postaw rodzicielskich, które wzmacniają występowanie zachowań agresywnych należą: Odrzucenie Postawy nadmiernie wymagające i nasilone dążenie do kształtowania zachowań dziecka zgodnie z wyobrażeniami, ideałami rodzica Nadmierna kontrola Postawy nadmiernie ochraniające, przesadna opiekuńczość, pobłażliwość, wyręczanie dziecka w wykonywaniu zadań Brak konsekwencji. Oto inne czynniki, które mogą mieć wpływ na pojawienie się zachowań agresywnych: W kontekście znaczenia rodziny dla prawidłowego rozwoju dziecka, podstawowym obowiązkiem rodziców jest zapewnienie miłości i poczucia bezpieczeństwa. Konsekwencjami wzorców wychowawczych, które nie zapewniają poczucia bezpieczeństwa są specyficzne zaburzenia rozwoju dziecka, których przejawem są negatywne i agresywne zachowania, zaburzenia osobowości i poważne deficyty w sferach poznawczych, emocjonalnych i społecznych. Dzieci wychowywane przez rodziców niezaangażowanych, wychowujący w sposób niekonsekwentny, nieprzewidywalny i przypadkowy żyją w permanentnym niepokoju i stresie, stają impulsywne i przejawiają zachowania agresywne, aspołeczne. Dzieci rodziców chłodnych i niedostępnych, częściej są agresywne, brutalne. Stawianie przez rodziców zbyt wysokich wymagań, sprawując nad dzieckiem nieustanną kontrolę, rodzice prowokują przeżywanie u niego lęku, poczucia winy, niższości, budują zaniżoną samoocenę. Z jednej strony powodują, że dziecko staje się uległe i konformistyczne, a z drugiej strony podejmuje ryzykowne zachowania wymykające się spod kontroli, jako formę ucieczki przed rodzicami. Postawa rodziców, którą cechuje wrogość i odrzucenie emocjonalne dziecka, wysoki poziom kontroli jego zachowania oraz stosowanie częstych i surowych kar, zakazów i nakazów, stanowi szczególnie podatne podłoże dla kształtowania się wzorów zachowań agresywnych, szczególnie agresji fizycznej u chłopców. Rodzice pobłażliwi, nadopiekuńczy, których cechuje brak wymagań i ograniczeń utrwalają w dziecku cechy egocentryczności, dążenie do natychmiastowego zaspakajania potrzeb i pragnień, co prowadzi do zaburzeń procesu uspołeczniania, a w konsekwencji nasila konfliktowość i zachowania agresywne wobec rówieśników i nauczycieli. Wychowanie rozpieszczające może prowadzić do wzrostu agresywności, braku kontroli nad emocjami i braku umiejętności odraczania gratyfikacji. Dla prawidłowo przebiegającego procesu rozwoju tożsamości dziecka, najbardziej korzystny jest demokratyczny styl rodzicielski z zachowanymi aspektami autorytarności, oparty na dialogu, a nie jedynie władzy. To znaczy taki, w którym rodzice respektują zdanie, opinie i prawo do podejmowania decyzji, przy jednoczesnym utrzymywaniu zdyscyplinowania. Rodzice, którzy wychowują dziecko w taki sposób, że są pełni troski i wrażliwości, otwarci i skłonni do kompromisów i negocjacji, potrafią rozwijać i wspierać niezależność, samokontrolę, adekwatną samoocenę, empatię i wrażliwość na potrzeby innych zdecydowanie obniżają poziom ryzyka występowania nienormatywnych zachowań agresywnych. Należy podkreślić, że w czasach przyśpieszonego tempa rozwoju i związanym z tym procesem pogłębiających się różnic pokoleniowych, dla prawidłowo przebiegającego okresu dojrzewania dziecka niezbędna jest zdolność adaptacyjna rodziców do ciągłego rozwoju, dostosowania się do zmian społeczno-kulturowych, dzięki którym w przypadku różnych systemów wartości możliwe jest utrzymanie porozumienia i bliskiej więzi z nastolatkiem. Odnotujmy tu także ważny wynik badań, a mianowicie to, że stwierdzono istotną zależność pomiędzy nasilonymi zachowaniami agresywnymi a odrzuceniem przez rówieśników we wczesnym okresie życia. Trzeba zwrócić uwagę na jeszcze jeden bardzo istotny fakt, a mianowicie przy świadomości społecznej, którą cechuje dość niski poziom edukacji związanej ze zdrowiem psychicznym trudno zauważyć rodzicom, że nasilone zachowania agresywne i buntownicze u dzieci mogą być również syndromem przeżywania przez dziecko objawów zaburzeń psychicznych np. depresji, zaburzeń lękowych. W takich przypadkach dziecko niekoniecznie musi się skarżyć na przygnębienie, obniżony nastój, apatię i brak energii życiowej, tak jak to ma miejsce np. w przypadku depresji osoby dorosłej. Jak „leczyć” agresję nastolatków wobec rodziców? Badania i analizy dotyczące diagnozy tego zjawiska, z perspektywy psychologicznej, pedagogicznej, socjologicznej i prawniczej nie dostarczają uniwersalnej odpowiedzi na to pytanie. Każdy przypadek należy traktować indywidualnie w całej jego złożoności, kontekście i uwarunkowań rodzinnych i środowiskowych. Praktyka i doświadczenie pokazują, że w procesie obniżania poziomu agresji u dzieci i młodzieży trzeba korzystać jednocześnie z wielu metod, do których należą: Kształcenie umiejętności psychospołecznych Kształcenie umiejętności interpersonalnych – komunikacji i porozumiewania się, Kształcenie umiejętności konstruktywnego rozwiazywania konfliktów Kształcenie umiejętności radzenia sobie ze stresem i negatywnymi emocjami rozpoznawania emocji. Dzieciom jest trudno zrozumieć własne negatywne stany emocjonalne i wyrażać je w sposób akceptowalny społecznie Odbudowywanie i wzmacnianie autorytetu rodzicielskiego i nauczycielskiego Kształtowanie empatii i szacunku do innych Wzmacnianie dobrej samooceny, wydobywaniem i wzmacnianiem zdolności i indywidualnych możliwości, pozwalających na przeżywanie sukcesów Diagnoza samopoczucia nastolatków np. pozwalająca wychwycić tendencje depresyjne Psychoterapia poznawczo-behawioralna Psychoterapia rodzinna. Psychoterapią, która jest zalecana w przypadku problemów z zachowaniem u dzieci i młodzieży są interwencje poznawczo-behawioralne. Wyniki badań wskazują na wysoki poziom efektywności zindywidualizowanych interwencji poznawczo-behawioralnych, szczególnie, gdy są stosowane równolegle zarówno wobec dzieci i młodzieży, jak i wychowawczej praktyki rodziców. Do interwencji poznawczo-behawioralnych należą między innymi: Program radzenia sobie z gniewem – trening umiejętności radzenia sobie z gniewem, kontrolowania gniewu Trening kontroli złości Trening zastępowania agresji Program radzenia sobie z problemami – trening umiejętności rozwiązywania problemów Systemowa psychoterapia rodzinna jest zalecana w przypadku zaburzeń rozwojowych, emocjonalnych i zachowania u dziecka. Terapia rodzinna jest szczególnie użyteczna w odniesieniu do problemów rozwojowych dzieci i młodzieży, kryzysów adolescencyjnych i związanych z tą fazą, występowaniem pozanormatywnych zachowań nastolatków. Centrum Medyczne Salus Pro Domo w Warszawie oferuje konsultacje psychologiczne, diagnozę i oddziaływania psychoterapeutyczne dla dzieci i młodzieży oraz ich rodziców w sytuacjach nasilonych zachowań agresywnych u dzieci i nastolatków.
Antyporadnik pokazuje, jakie błędy często popełniamy w wychowywaniu dzieci. I jakie skutki mogą przynieść nasze błędy. Nawiązuje w do 6 zasad elementarza AKADEMII PRZYSZŁOŚCI, ale pokazuje je w krzywym zwierciadle. Anna Wilczyńska 1. (Nie)bezpieczeństwo Dzieci często się boją. Nie tylko ciemności i potworów pod łóżkiem. Boją się porażki. Boją się ośmieszenia. Boją się, że ktoś ich nie polubi. Uwaga! Reklama do czytania Jak zrozumieć małe dziecko Poradnik pomagający w codziennej opiece Twojego dziecka Co możesz z tym zrobić? Jeśli masz syna, który mówi Ci, że się boi, powiedz mu: Tylko baby się boją! Jesteś babą? To sprawi, że w jednym zdaniu przekażesz mu 3 komunikaty: nigdy nie mów o swoich emocjach, wstydź się ich,strach nie jest męski – mężczyzna nie powinien się bać,zawiodłeś mnie i wstyd mi za Twoje zachowanie. Najlepszym sposobem zdołowania dziecka jest nie dostrzegać jego problemów i emocji. Jeśli kilkanaście albo kilkaset razy powtórzysz taki lub podobny komunikat, Twój syn następnym razem w ogóle nie będzie z Tobą chciał rozmawiać o swoich emocjach. Na pewno nie powie Ci już więcej, że się boi. Na dłuższą metę wyrobi sobie też zdanie o kobietach – że są słabe i strachliwe. Sam może zachowywać się agresywnie, aby kamuflować lęk, który w nim mieszka. Jeśli masz córkę – możesz śmiało zbagatelizować jej strach: Oj, wymyślasz i jak zawsze przesadzasz! To nic wielkiego! Te słowa mają ogromną moc dołowania. Przyjrzyjmy się temu zdaniu. Po pierwsze „Oj, wymyślasz sobie” i „to nic wielkiego!” to negacja komunikatu dziecka. Jednym słowem mówisz mu, że… kłamie. A dodatkowo nie pozwalasz dziecku odczuwać emocji. Po drugie, sformułowania typu: „jak zawsze”, „nigdy” czy „każdy”, czyli tzw. wielkie kwantyfikatory, również są bardzo użyteczne w dołowaniu. Przypuśćmy, że Twojemu dziecku zdarza się dostać w szkole jedynkę. I choć znacznie częściej jest oceniany na 3 lub 4 – możesz powiedzieć mu: Ty się nie umiesz porządnie nauczyć? Zawsze musisz przynieść pałę? W ten sposób szybko włączysz dziecko w kategorię „tych, którzy dostają jedynki”. Z pewnością poczuje się niedocenione i skrzywdzone. Wielki kwantyfikator działa zawsze i w każdej sytuacji. Możesz go też wykorzystać podczas kłótni z mężem albo żoną: Twoja mamusia zawsze musi się wtrącać, prawda? Ty nigdy nie ruszysz się, żeby mi pomóc?! Z teściową: Tak sobie wychowałaś synka, że nigdy nawet śmieci nie wyrzuci! Efekt może być różny: możesz kogoś wpędzić w poczucie winy i sprawić, że zamknie się w sobie. Możesz wywołać kłótnie, doprowadzić do rozwodu albo do ucieczki dziecka z domu, kiedy czara goryczy się przeleje. Wszystko zależy od Ciebie. W AKADEMII PRZYSZŁOŚCI podstawą pracy z dzieckiem jest bezpieczna relacja, w której dziecko czuje się akceptowane. Partnerstwo wyraża się we wzajemnym słuchaniu się, rozmowie opartej na otwartej komunikacji, gdzie zdanie każdej strony się liczy i każdy ma prawo je wypowiedzieć. Przemoc w jakiejkolwiek postaci, Gombrowiczowskie upupianie – nie ma tu miejsca. Dorosły to Przyjaciel. To ktoś, kto stara się rozumieć – a nie oceniać. 2. Twarda ręka albo róbta co chceta Szkoły są dwie: trzymać dziecko krótko na smyczy albo dać mu absolutną wolność. Wariant pierwszy: narzucaj zasady, na nic nie pozwalaj, strasz, a przede wszystkim ograniczaj, ograniczaj, ograniczaj. Każ za każde przewinienie, najlepiej bez wysłuchania przyczyny. Jednym słowem, wprowadź rządy twardej ręki. Co osiągniesz dzięki tej metodzie? Z Twojego dziecka wyrośnie strachliwy dorosły, bez inicjatywy oraz umiejętności krytycznego myślenia. Za to będzie go można łatwo kontrolować, pouczać i ułożyć mu życie tak, jak Ci się podoba. Pewnie nigdy nie będzie szczęśliwy z wyuczonym wewnętrznym przymusem, by robić to, co mu każą. Pewnie nigdy nie będzie czuł, że jego życie należy do niego samego. Ale w zamian: nawet nie pomyśli, żeby Ci się sprzeciwić. Jest też druga możliwość – bunt. Dziecko zacznie kontestować słuszność narzuconych przez Ciebie zasad. Oczywiście jako rodzic będziesz chciał ten sprzeciw zdusić w zarodku, ale to tylko spotęguje buntownicze reakcje dziecka. Kolczyk w dziwnym miejscu, tatuaż czy wagarowanie – to tylko pierwsze jego oznaki. Nie próbuj wtedy z dzieckiem rozmawiać , bo przecież i tak nie ma nic do powiedzenia. Podkreślaj, że Ty tu rządzisz i siłą zmuszaj do posłuszeństwa. Pewnego dnia być może zapytasz siebie, czemu Twoje dorosłe już dziecko nie ma z Tobą żadnej więzi. A przecież chciałeś dobrze. Druga szkoła opiera się na podejściu „róbta co chceta”. Dajesz dziecku absolutną wolność. W domu nie panują żadne zasady, a mówiąc precyzyjniej, nie są one ujawniane, a co za tym idzie dziecko ich nie zna. Uwaga! Reklama do czytania Życie seksualne rodziców Zacznij świadomie budować swoją relację z partnerem Jak zrozumieć się w rodzinie Jak dostrzec potrzeby innych i być wysłuchanym Tylko dobre książki dla dzieci i rodziców | Księgarnia Natuli Wyobraź sobie, że pojechałeś do obcego kraju nie znając tamtejszej kultury i standardów zachowania się. Nie wiesz, co Ci wolno, a czego nie. Czujesz się zagubiony. I tak czuje się dziecko, które nie wie, jakie reguły panują w jego domu. Wyobraź sobie sytuację, w której twoje dziecko nie chce umyć zębów. Odpowiadasz: „Dobrze, ale jutro już Ci nie odpuszczę.” I uśmiechasz się przy tym żartobliwie. Twoje dziecko dowiaduje się, że: może negocjować nawet w tak ważnych kwestiach jak dbanie o higienę,jeśli moja mama mnie karci i jednocześnie się uśmiecha – nie ma co traktować jej słów poważnie. Kiedy rodzic nie czuje się komfortowo, stawiając dziecku granicę lub zwracając mu uwagę, często uśmiecha się, by złagodzić brzmienie komunikatu. A dziecko dostaje sygnał: nie umiem od Ciebie wymagać, nie potrafię stawiać granic, możesz mnie ignorować. Rodzice „róbta co chceta” pozwalają dziecku niemal na wszystko: granie na komputerze czy oglądanie telewizji do woli, przebywanie poza domem do późna czy jedzenie słodyczy zaraz przed posiłkiem. Dziecko uważa, że mama i tata są kochani. Prawda, że to miłe? Warto jednak dodać, że w ten sposób mały człowiek może też Wami manipulować. „Mamusiu, jesteś najlepszą mamą świata. Pozwolisz mi?” I jak tu odmówić? Systematyczne stosowanie podejścia „róbta co chceta” sprawi, że stawianie granic będzie coraz trudniejsze, aż w końcu niemożliwe. A każda próba wprowadzenia zasad spotka się z płaczem, atakami histerii, krzykiem lub agresją skierowaną wobec rodzica. W końcu dziecko nauczy rodziców, że nie warto próbować, jeśli chce się mieć spokój. Polecam metodę „róbta co chceta” każdemu rodzicowi, który chce stracić kontrolę nad dzieckiem. Naprawdę działa. W AKADEMII PRZYSZŁOŚCI wolontariusz i uczeń wspólnie ustalają zasady współdziałania. Podpisują kontrakt, który daje obojgu poczucie bezpieczeństwa i jasność wzajemnych oczekiwań. 3. Nie! Nie! Nie! Nic nie potrafisz! Wszystko jest źle! Znowu nie umiesz! Zdołowanie dziecka jest łatwe, kiedy używasz odpowiedniego języka. Doskonale nadają się do tego wielkie kwantyfikatory, takie jak „zawsze”, „nigdy” i tym podobne. Każdy oceniający komunikat wzmacnia poczucie beznadziejności dziecka. Wystarczy powiedzieć: „Nie spodziewam się, że potrafisz to zrobić”, „Nigdy Ci się to nie udało i teraz też się nie uda”. Po czymś takim dziecku od razu odechce się podejmowania jakiejkolwiek próby działania. Negatywna ocena oraz prorokowanie porażki odbiera mu inicjatywę. Chcąc maksymalnie wykorzystać swoją pozycję rodzica, by zdołować dziecko, możesz użyć strategii bombardowania negatywnymi komunikatami. Jak to wygląda? Wyobraź sobie, że dziecko przychodzi ze szkoły przygnębione. Jak możesz zareagować, żeby pognębić dziecko? Rodzic: co? znowu jedynka?! Dziecko: nie jest tak źle – tylko dwója… Rodzic: tylko? czy ty wiesz, ile już masz dwój? ja nie wiem, co mam z Tobą zrobić! Ty chyba jesteś jakiś ograniczony! Dziecko: wcale nie… Rodzic: nie kłóć się ze mną! I jak ty siedzisz? Nie garb się! Masz zupę! Dziecko: nie chcę… Rodzic: nie pyskuj! Masz zjeść! Mówiłam Ci nie garb się! Nie baw się jedzeniem! I nie krzyw się! Dziecko: ale ja nie lubię… Rodzic: nie dyskutuj! Pierwsze zdanie już ustawia rozmowę. „Znowu jedynka” – jeszcze nie wiemy, co się dokładnie wydarzyło, ale już oceniamy. ” Ty chyba jesteś jakiś ograniczony!” – niezawodne zdanie, które jest klasyczną formą oceny człowieka, a nie zachowania. Krytykując zachowanie , dajemy dziecku sygnał: wszystko z Tobą ok, a to jak się zachowujesz zawsze możesz poprawić. Ale krytykując osobę, przyczepiamy jej etykietę, np. „kretyn”, „głupi” czy „beznadziejny”. Komunikat „jesteś kretynem” bardziej zdołuje niż „zachowujesz się jak kretyn”, bo ten pierwszy sugeruje, że skoro kimś jestem, nie mogę tego zmienić. Jestem Polakiem, niewysoką kobietą, jestem łysy – z tym niewiele można zrobić. I na koniec: strategia bombardowania. „Nie garb się, nie baw się jedzeniem, nie krzyw się”. Kiedy dziecko wciąż słyszy nie rób tego, nie rób tamtego – zaczyna się zastanawiać, czy w ogóle cokolwiek mu wolno i czy cokolwiek robi dobrze. Długotrwałe bombardowanie dziecka negatywnymi komunikatami obniża jego poczucie sprawczości oraz zamyka je na dialog. Dziecko czuje, że jego zdanie się nie liczy. Bo przecież ma „nie dyskutować!” W AKADEMII PRZYSZŁOŚCI dbamy o język komunikowania się. Wiemy, że pozytywna komunikacja jest kluczem do efektywnego wspierania rozwoju dziecka i budowania jego poczucia własnej wartości. Zamiast pouczać i krytykować – staramy się dostrzegać i zrozumieć. 4. Nie dostrzegaj sukcesów – dostrzegaj porażki! Najprostszym sposobem zdołowania dziecka jest podkreślanie porażek, jakich w życiu doświadcza oraz całkowite ignorowanie jego sukcesów. Fantastycznie działa krytykowanie dziecka przy innych osobach oraz z pozoru niewinne wyśmiewanie się z dziecka. Wywołuje to u niego poczucie utraty twarzy i umacnia w poczuciu własnej beznadziejności. „Znowu Ci się nie udało! Mówiłem Ci, że się do tego nie nadajesz!” – to komunikat, który niezwykle podcina skrzydła. Dziecko z dużą ufnością traktuje to, co mówi rodzic. Uważa słowa rodzica za niekwestionowaną prawdę. „A pamiętasz, jak wszystkie dzieci potrafiły już jeździć na rowerze, tylko Ty nie?”, „Kiedyś tak zsikałeś się do łóżka na kolonii, że aż materac zaczął przeciekać!”, „Wychowawczyni powiedziała, że boisz się ciemności” – im częściej przypominane są dziecku jego porażki, szczególnie w obecności rodziny czy kolegów, tym bardziej samoocena dziecka obniża się. Jeśli do porażek dodamy strategię negowania sukcesów – otrzymamy bardzo silną kombinację zabijania w dziecku wiary w siebie. Wystarczy umniejszać wartość sukcesów. Wyobraź sobie, że dziecko wraca z piątką do domu dumne z siebie. Aby zabić tę dumę wystarczy powiedzieć: „Wreszcie jakaś piątka! Już myślałem, że nigdy Ci się nie uda”. Mistrzostwem dołowania będzie natomiast zabijanie pasji dziecka. Przypuśćmy, że córka przychodzi pokazać swój rysunek, nad którym długo pracowała. Oczekuje pochwały, a zamiast tego słyszy: „Artystki to z Ciebie nie będzie. Zamiast marnować czas – idź się pouczyć!” Kolejnego rysunku – jeśli w ogóle jakiś powstanie – możemy już nie zobaczyć. Powtarzanie takich komunikatów sprawi, że dziecko uwierzy, że jest do niczego. Co więcej, przypominanie mu o porażkach i niedostrzeganie sukcesów może także doprowadzić do syndromu wyuczonej bezradności. Jeśli wszystko, co robi dziecko, etykietowane jest przez dorosłych jako „porażka”, w końcu dojdzie ono do przekonania, że czegokolwiek nie robi, ma porażkę. Przestaje inicjować działania, gdyż w jego umyśle jest przekonanie, że i tak się nie uda. A skoro się nie uda – nie ma po co próbować. Dziecko traci poczucie kontroli i wpływu na rzeczywistość – zamiast tego biernie się jej poddaje. Każde dziecko w AKADEMII PRZYSZŁOŚCI ma specjalny Indeks Sukcesów, do którego wspólnie z tutorem po każdych zajęciach wpisuje swój mały lub wielki sukces. Wiemy, że dostrzeganie sukcesów to wspaniała metoda budowania poczucia własnej wartości u dziecka. 5. Odbieraj samodzielność myślenia Istnieje bardzo prosty sposób, by wychować egoistę. Część rodziców tak kocha swoje dzieci, że potrafi je zdemoralizować tą miłością. Nie jest to wcale trudne. Każdemu z nas może się to udać. Wystarczy tylko przestrzegać kilku zasad. Po pierwsze: dawać i nie oczekiwać niczego w zamian. Wyobraźmy sobie dziecko, które nie ma w domu żadnych obowiązków, które w żaden sposób nie pomaga domownikom. A nawet jeśli chce pomóc – tak, dzieci często chcą pomagać innym – to słyszy, że nie trzeba. Nie zdziw się, jeśli z czasem dziecko nie będzie w ogóle pytać, czy może pomóc. Przecież nauczy się, że „nie trzeba”. W dorosłym życiu będzie oczekiwało, że inni też będą pracować za niego. Jest jeszcze drugie dno „wyręczania”. Dzieci chcą być samodzielne, szczególnie te małe. Widać to zwłaszcza u dwulatków, które silnie manifestują swoją odrębność i wszystko chcą robić „siame”. Ale na początku im nie wychodzi. Literka B pisana przez przedszkolaka ma nierówne brzuszki, a lustro jest umyte tylko do połowy, bo wyżej dziecko nie sięga. Co powiedzieć w takich sytuacjach, żeby zabić w dziecku chęć pomagania i samodzielnego działania? Proponuję komunikat: „No, nie wygląda to dobrze. Nie bierz się za to następnym razem, bo jesteś za mały”. Uczucie satysfakcji z wykonanego zadania natychmiast minie, a w jego miejscu pojawi się rozczarowanie. Dziecko pomyśli, że faktycznie się do tego nie nadaje. A kilka podobnych komunikatów w odpowiedzi na niedoskonałe działania dziecka sprawi, że zacznie o sobie myśleć: „nie potrafię nic dobrze zrobić”. Wyręczanie dziecka na każdym kroku zaowocuje bierną postawą i trudnością w dostosowaniu się do wymagań, które nieuchronnie staną przed dzieckiem w dorosłym życiu. AKADEMIA PRZYSZŁOŚCI dba o to, by dziecko kiedyś samo radziło sobie w szkole i w życiu. Dlatego tutor stopniowo „puszcza rękę” dziecka, stwarzając mu coraz więcej okazji do samodzielnego działania. Czasem pojawiają się wtedy porażki, których doświadcza dziecko. Rozmawiamy o nich. Wspólnie zastanawiamy się, czego uczy nas porażka i jak możemy wyciągnąć z niej lekcję. W ten sposób porażka staje się drogowskazem do sukcesu. 6. Nie kombinuj! „Rób tak, jak Cię nauczyli. I nie kombinuj!” – nierzadko słyszy się taki komunikat skierowany do dziecka. Jest doskonały, by powoli zabijać w dziecku kreatywność. Dzieci mają naturalną potrzebę zadawania pytań, poznawania świata, rozkładania wszystkiego na czynniki pierwsze i… właśnie kombinowania. W psychologii nazywa się to dociekliwością poznawczą – dzieci szukają prawdy. Dzieciom także przypisuje się wysoki poziom kreatywności, wrodzonej pomysłowości, który możemy skutecznie i systematycznie tłamsić. Pierwsza rada, to ganienie za przejawy kreatywności. Kiedy dziecko przychodzi i pyta: „Tato, a dlaczego słońce nie świeci w nocy?”, odpowiedz: „bo tak”. Jeśli dziecko się nie zrazi i będzie pytało dalej, możesz powiedzieć: „Nie bądź taka ciekawska! Idź się bawić i przestań zadawać głupie pytania…” „Nie bądź taka ciekawska” i „głupie pytania” – takie komunikaty są dla dziecka informacją, że stawianie pytań i dociekanie jest złe i denerwuje innych. Faktem jest, że dzieci z wiekiem stawiają coraz mniej pytań i coraz mniej rzeczy poddają w wątpliwość. W szkole uczą się schematów. Mają odgadnąć, co Słowacki miał na myśli, zupełnie tak, jakby to była jedyna i obowiązująca interpretacja wiersza. To zamyka drogę do krytycznego myślenia. A zatem nic prostszego: zdołuj dziecko, krytykując jego pomysły. Utożsamiaj kreatywność z pejoratywnym „kombinowaniem”, a dziecko oduczy się szukania nowych rozwiązań. Stanie się w dorosłym życiu biernym odbiorcą wykonującym polecenia – często bezmyślnie, bo tak stanowi procedura. AKADEMIA rozwija dociekliwość poznawczą i twórcze myślenie. Każde spotkanie dziecka z tutorem jest przestrzenią do kreatywnego działania. Gdybanie, zabawa pytaniami, kreatywne rozgrzewki umysłowe i twórcze metody nauki – to wszystko sprawia, że nasze dzieci nie mogą doczekać się kolejnego spotkania z AKADEMIĄ. Co to jest Akademia Przyszłości? AKADEMIA PRZYSZŁOŚCI wspiera dzieci, które nie radzą sobie w szkole. W Polsce tysiące dzieci jest dołowanych przez swoje otoczenie. Nie radzą sobie w szkole, zaliczając porażkę za porażką. Bez przerwy słyszą bolesne słowa: nie rokujesz! Od rodziny, nauczycieli, kolegów i koleżanek. Z czasem zaczynają wierzyć, że do niczego się nie nadają i niczego w życiu nie osiągną. Problemem tych dzieci są nie tylko są słabe oceny czy brak pieniędzy na dodatkowe zajęcia, ale niska samoocena i brak wiary w siebie. Mali studenci AKADEMII PRZYSZŁOŚCI to właśnie takie dzieci. Tu dostają szansę na zmianę. AKADEMIA PRZYSZŁOŚCI stworzyła system motywatorów zmiany – to unikatowa metodologia pracy z dzieckiem, nakierowana na przemianę myślenia dziecka o sobie samym. Przez cały rok szkolny raz w tygodniu każde dziecko indywidualnie spotyka się ze swoim osobistym Tutorem – wolontariuszem, który pomaga mu nie tylko w nauce, ale przede wszystkim wzmacnia jego samoocenę. Na każdych zajęciach do Indeksu Sukcesów, specjalnej książeczki, wolontariusz wpisuje jakieś osiągnięcie swojego ucznia. To sukcesy takie jak pierwsza w życiu piątka w szkole czy podejście bez strachu do tablicy. Oprócz tego dzieci uczestniczą w licznych wydarzeniach i imprezach, odwiedzają siedziby największych firm, uczelnie, spotykają się z Gwiazdami. Dzięki temu dzieci mogą poznać inny świat i uwierzyć, że jest on w zasięgu ich możliwości. Podczas tegorocznej akcji KUP INDEKS chcemy powiedzieć stop dołowaniu dzieci i przeprowadzić wielką kampanię na rzecz pozytywnego motywowania. Twarzą i ambasadorem kampanii jest Szymon Majewski. Zdecydował się wesprzeć kampanię, bo sam kiedyś nie radził sobie w szkole i nie raz słyszał od innych, że nie rokuje. Mimo to nie ugiął się pod presją otoczenia, zachował swoją indywidualność i dzięki temu osiągnął sukces. – W szkole do wszystkich ciekawych zadań wybiera się prymusów, bo wiadomo, że oni nie schrzanią żadnej roboty. I nie ma nikogo, kto by pomyślał: dobra, słuchaj, Stefan, widzę w tobie potencjał, może pokaż mi, co rysujesz, jaki masz pomysł… Mam wrażenie, że tysiące talentów gdzieś tam przepada po drodze. Te dzieci nie mają siły przebicia – mówi Szymon Majewski. W tym roku szkolnym AKADEMIA PRZYSZŁOŚCI obejmie pomocą aż 1420 dzieci z 23 miast Polski. Jak możesz pomóc? zaopiekować się konkretnym dzieckiem, fundując dla niego INDEKS PRZYSZŁOŚCI na system AKADEMII poprzez dowolną wpłatę online na SMS o treści AKADEMIA pod numer 75465 (koszt 5 zł + Vat) Więcej informacji na
co zrobić gdy dziecko wyzywa rodziców